Zmieniające się szacunki dotyczące obecności chińskiego górnictwa Bitcoin pochodzą z zastrzeżeniem, że wiele zdolności produkcyjnych pozostaje „nieuwzględnionych“.

Według nowego badania Chiny kontrolują znacznie mniej mocy wydobywczej Bitcoinu (BTC) niż ludzie myślą.

Opublikowane 16 lipca przez asset managera Fidelity i firmę badawczą BitOoda, badanie pokazuje, że Chiny są rzeczywiście odpowiedzialne za około 50% wydobycia Bitcoinu, a nie 65%.

Duża część chińskich mocy wydobywczych Bitcoin Future „nie jest rozliczana“.
Analitycy wykorzystywali to, co opisują jako różne źródła, a także „poufne rozmowy“ z górnikami, którzy zgodzili się na ujawnienie informacji o takich aspektach jak koszty energii elektrycznej, pod warunkiem, że pozostaną anonimowi.

„Udało nam się zlokalizować ~4,1 GW mocy w 153 lokalizacjach górniczych, w tym 67 lokalizacjach lub ~3 GW mocy, z danymi dotyczącymi cen energii pod warunkiem zachowania anonimowości“ – podsumowali w towarzyszącym blogu.

BitOoda stwierdziła ponadto, że 14% wydobycia pochodzi obecnie ze Stanów Zjednoczonych. Niemniej jednak, szacunki w Chinach były trudne do potwierdzenia, a dane dotyczące 50 proc. pozostają otwarte do interpretacji.

Nasze rozmowy każą nam wierzyć, że w USA, Kanadzie i Islandii stanowimy większość potencjału, ale tylko niewielki ułamek w Chinach i w kategorii „Reszta świata““ – kontynuował blog.

Jak donosi Cointelegraph, wcześniejsze domysły na temat zaangażowania Chin w Bitcoin podają jego udział w potencjale na poziomie około 65%.

Geograficzny rozkład badanych mocy wydobywczych w stosunku do szacowanej całkowitej mocy 9,6 GW

Geograficzny rozkład badanej zdolności wydobywczej w stosunku do szacowanej łącznej mocy 9,6 GW. Źródło: BitOoda

Czy zbliża się amerykańska „wojna haszowa“?

Kontynuując, badanie dostarczyło więcej informacji, takich jak wpływ powodzi w Chinach, czy też sezon „hydro“ na dochody górników.

Przez sześć miesięcy w roku, górnicy zlokalizowani w takich prowincjach jak Syczuan sprzedają mniej Bitcoinów, aby sfinansować wydatki na mniej więcej połowę roku.

„Sprzeciwiamy się konwencjonalnej mądrości, która sugeruje, że niskie ceny energii napędzają wzrost hashratu w sezonie powodziowym“, stwierdza blog.

„Naszym zdaniem, sezon powodziowy lub wodny przesuwa krzywą kosztów w dół o 6 miesięcy w roku, co prowadzi do niższej sprzedaży Bitcoinu w celu sfinansowania kosztów operacyjnych, ponieważ górnicy gromadzą kapitał na finansowanie wzrostu mocy produkcyjnych.

Zgodnie z towarzyszącym wykresem, średnie zyski cenowe wahają się wewnątrz i poza sezonem wodnym, podczas gdy wzrost haszyszu sieci Bitcoinów pozostaje stabilny.

Hash rate vs. cena BTC, z podziałem na sezon powodziowy i suchy

Kurs haszyszowy w stosunku do ceny BTC, z podziałem na sezon powodziowy i suchy. Źródło: BitOoda, Blockchain.com, Kaiko, Coinmetrics

Górnicy musieli pogodzić się z żywiołami w Syczuanie i innych miejscach, a w ostatnich latach pojawiły się liczne doniesienia o masowym niszczeniu sprzętu z powodu powodzi.

W międzyczasie na temat amerykańskiego agregatora treści TFTC był bykiem na przyszłość. „Widząc, że Stany Zjednoczone stanowią już 14% hashrenu, nie mogę uwierzyć, że liczba ta znacznie wzrośnie“, napisał Marty Bent po publikacji wyników badania.

Ostatnio, RT gospodarz Max Keiser powiedział, że był przekonany, że „globalna wojna haszyszowa“ w Bitcoin będzie zobaczyć rogu Stanów Zjednoczonych zwiększenie ilości haszyszu stawki w ramach trójstronnego tussle – nie z Chinami, ale z Iranem i Wenezueli.